wtorek, 10 lipca 2012

Szczypta DIY...

Może Wam się na coś przyda taka porada.
Choć należy uważać, żeby nie zniszczyć bluzki.
Ja osobiście próbowałam; pocięcie jej to pestka, gorzej już z wiązaniem - wszystko się plącze, myli się z innymi, a na koniec wychodzi jeden wielki kogel-mogel :D
Inaczej tego nie mogę sformułować.
No cóż - do trzech razy sztuka ;) Powiedzenie powiedzeniem, ale i tak za tym trzecim razem z tych starannych supełków obok na zdjęciu nici.
Trzeba mieć do tego zręczne rączki..
Więc ktoś się tego podejmie?
Jeżeli Wam się nie uda - nie zamartwiajcie się!

FRĘDZLE NADAL W MODZIE! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz